Wiecznie się spieram z moim mężem na temat kwiatów w sypialni grrr.
W dzieciństwie miałam pełno kwiatów a on nie bo rzekomo zabierają tlen w nocy.
Sprawdziłam w sieci, że tylko oddychaja sobie i nie jest to jakaś ogromna ilość tlenu a więc mogę miec kilka kwiatków- hm tylko jakich?
Według różnych źródeł w sypialni powinnam mieć:
- skrzydłokwiat ( na zdjęciu) usuwa z powietrza formaldehydy, benzen oraz nawilża powietrze (Formaldehydy znajdują się w meblach ze sklejki np z Ikei , wykładzinach, klejach a Benzen w kosmetykach i środkach piorących)
- paproć nawilża powietrze i błony śluzowe oraz rozkłada związki chemiczne, oczyszcza układ nerwowy. Super na bezsenność z powodu stresu minusem jest to, że trzeba ją często odkurzać.
- szeflera nawilża powietrze i błony śluzowe
- orchidea singapurska, fikus Beniamina oczyszczają powietrze z chemikaliów
- aloes również pomocny w stresie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz